Withforth vs. Volunteer
- zbiho
- Stary bywalec
- Posty: 1318
- Rejestracja: pt 04.sie.2017 - 08:23
- Lokalizacja: Bochnia
- Moja broń: .31"
Re: Withforth vs. Volunteer
Jaeger skałka, ostatnio się nawróciłem. Można jakiegoś Tryona, łatwe i proste w obsłudze, wszystko od wieków dograne i powtarzalne.
Re: Withforth vs. Volunteer
z szybkich gwintów w dobrej cenie to szukał bym jakiegoś hawkena firmy dowolnej z gwintem 1:20. Chyba nic tańszego się nie znajdzie.
-
- Stary bywalec
- Posty: 956
- Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
- Lokalizacja: 3Miasto
- Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock
Re: Withforth vs. Volunteer
No wiesz Zbyszku... Jaeger skałkowy choć na zdjęciach wygląda obłędnie (jak jest w rzeczywistości nie wiem bo nie widziałem ale po tym co widziałem na innych modelach tej firmy może nie być już tak różowo) to do karabinów kapiszonowych w kal. .45" z gwintem 1-20" to nie pasuje za bardzo... To inna klasa broni i stworzona do innej konkurencji.zbiho pisze: pn 24.sty.2022 - 23:15 Jaeger skałka, ostatnio się nawróciłem. Można jakiegoś Tryona, łatwe i proste w obsłudze, wszystko od wieków dograne i powtarzalne.
Poza tym jeśli teraz bym brał jakąś długą skałkę to ze względów sentymentalnych brałbym jakiś "długi karabin".
zlyzuw pisze: wt 25.sty.2022 - 09:59 z szybkich gwintów w dobrej cenie to szukał bym jakiegoś hawkena firmy dowolnej z gwintem 1:20. Chyba nic tańszego się nie znajdzie.
Chyba nawet i tu nic nie znajdę.
Hawkeny z szybkim gwintem robiła tylko Ardesa a ta jak wiadomo wypięła się na Europę. Czasem Saguaro Arms uda się jakimś dziwnym sobie tylko znanym sposobem pozyskać jakiegoś deerhunterka od nich ale to wszystko.
Inwestarms robi swoje z gwintem 1-48". Great planes z tej firmy znalazłem w kal. .50" z gwintem 1-60".
Zostaje Pedersoli a tu sprawy mają się następująco:
Tani produkt Hawkenopodobny ma gwint 1-48".
Drogi karabin który można nazwać Hawkenem ma gwint 1-47".
Z tego co wiem to nawet Hawken firmy TC miały wolniejszy gwint niż 1-20"
No dobrze, odpuśćmy więc Hawkeny i zobaczmy co jest. Zostaje Pedersoli i tu mamy "odprzodowego Rolling blocka" za ok 3 500zł z gwintem 1-18" lub Tryon z gwintem 1-20 za 6 600zł a więc prawie dwa razy droższy. Jest jeszcze Mortimer Whitworth za 6 800zł.
No cóż w tej chwili najtańszym karabinem z szybkim gwintem jest "odprzodowy Rolling Block" a po nim dopiero prawie dwa razy droższy Tryon. Wygląda na to że tanio i historycznie to się nie da...

Jest jeszcze jedna opcja. Pedersoli robi karabiny w kalibrze .50" z gwintem 1-24" w tym kalibrze można uznać ten skok za szybki. Tylko tu rodzi się pytanie: Czy są dostępne pociski(kulolejki) kompresyjne "typu long" w tym kalibrze?
-
- Bywalec
- Posty: 380
- Rejestracja: czw 23.lut.2017 - 18:08
- Lokalizacja: Środek Polski
- Moja broń: Niezawodna
Re: Withforth vs. Volunteer
Na OLX był dłuższy czas Hawken Challenger z gwintem 1/20 zainteresowanie raczej mizerne sprzedający zszedł z ceną do 2300 zł, Jeden z moich kolegów kiedyś strzelał na zawodach z tego typu broni. Na 100 m pamiętam wykręcił 90 punktów na 200 m w jednym roku w trzech rozegranych zawodach ( sprawdziłem ) miał wyniki:
71, 69, 62, punkty. Porównując z karabinem Volunteer w tym samym roku ja miałem wyniki: 82, 73, 64 punkty. Mimo że lufa w Hawkenie trochę krótsza ale wyniki całkiem fajne
71, 69, 62, punkty. Porównując z karabinem Volunteer w tym samym roku ja miałem wyniki: 82, 73, 64 punkty. Mimo że lufa w Hawkenie trochę krótsza ale wyniki całkiem fajne
-
- Stary bywalec
- Posty: 956
- Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
- Lokalizacja: 3Miasto
- Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock
Re: Withforth vs. Volunteer
Zgadza się. Był to Hawken Ardesy. Ardesa miała w swojej ofercie dwie linie karabinów z lufą mocowaną "na baskul". Linię jednoklinową obejmującą modele takie jak: Buckskiner (lufa 530mm), Deerhunter (lufa 600mm), Ranger (W dwuch wersjach, z przyśpiesznikiem i bez. Obie z lufami 710mm.) Oraz Hawken Woodsman(również z lufą 710mm). Wszystkie karabiny serii jednoklinowej miały skok 1-66"Staszek L pisze: śr 26.sty.2022 - 11:15 Na OLX był dłuższy czas Hawken Challenger z gwintem 1/20 zainteresowanie raczej mizerne sprzedający zszedł z ceną do 2300 zł,
Oraz Linię dwuklinową
Linia dwuklinowa obejmowała serię bliźniaczopodobnych Hawkenów:
Hawken rifle, Hawken Challenger, Hawken Match.
Rifle miał skok gwintu 1-32" i lufę 813mm.
Challenger miał skok 1-32" krutszą lufę i stalowy "garnitur"
Match miał lufę 813mm z gwintem Henry-ego o skoku 1-20" z mosiężnymi patchbox-em i jakimiś dodatkowymi zdobieniami.
Później Ardesa zrezygnowała z produkcji luf 1-32" i zamiast nich wprowadzili lufy ze skokiem 1-20". Do tej grupy należał wspomiany przez Ciebie Hawken Challenger.
No cóż nowe karabiny tego rodzaju są u nas już nie dostępne a używane zależy od stanu...
Ja na tą chwilę Challenger a nie kupił bym. Wolałbym dołożyć 250 - 300zł do Matcha. Jednak nie używki. Po zakupie Sharpsa dostałem nauczkę i od używanych karabinów trzymam się z daleka.
Co do broni kalibru .50" z skokiem 1-24" no to tu zrobiłem małe rozpoznanie i z pocisków mamy do wyboru: kulę .490" na flejtuchu. No ale przy tym skoku to nazażki rzędu 15-24gr no może 30gr max. Są również i REAL-e i Maxi Ball-e w tym kalibrze. Są Mini'e. Są pociski do karabinka Smith-a. Są też Longi 318-500, są jakieś Longi 501 490gr. Tak że z longów w tym kalibrze znalazłem tylko te dwa. A nażekaliście że do Whitworth-a jest mały wybór kokili....

Co do broni w tym kalibrze to bardzo ciekawą broń robi Pedersoli - Kodiak Kombo .50"/12ga. Czyli jak byśmy to dziś powiedzieli kniejówkę z jedną lufą gładką - śrutową a drugą gwintowaną z lufą .50" z szybkim gwintem 1-24". Miał może ktoś z Was takie coś? Nie przepadam za Expresami że względu na niepokrywanie się ŚPT z obu luf ale taka kniejówka... Jeśli by przystrzelać szczerbinkę do lufy gwintowanej a z śrutu strzelać po szynie? Ciekawe czy w takiej broni występuje znany z współczesnej odtylcowej broni kombinowanej (nitro) efekt przesuwania się ŚPT w miarę nagrzewania się lufy kulowej?

Re: Withforth vs. Volunteer
Miałem kodiaka .50 z obiema lufami gwintowanymi. Piękny, ciężki karabin ale miałem go w 2017r a wtedy nie było longów na rynku w Polsce a jedynie maxibale/reale i jakoś super celnie nie strzelał. Aczkolwiek nie wymagałem od niego super celności bo miałem wówczas kilka karabinów w tym volunteera i sharpsa wiec kodiaka używałem do rozwalania arbuzów sypiąc po 120-150gr prochu.
i do tego się świetnie nadawał.
PS: Kodiak ma dwie szczerbiny, można sobie ustawić każdą do konkretnej lufy albo np jedną na 50 a drugą na 100m.

PS: Kodiak ma dwie szczerbiny, można sobie ustawić każdą do konkretnej lufy albo np jedną na 50 a drugą na 100m.
-
- Stary bywalec
- Posty: 956
- Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
- Lokalizacja: 3Miasto
- Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock
Re: Withforth vs. Volunteer
Zgadza się. Aczkolwiek ta informacja dała mi do myślenia i obejżałem sobie fotki. Myślałem że wersja combo ma pojedyńczą szczerbinkę ale okazuje się że także ma podwójną. Nie widzę sensu przystrzeliwania szczerbinki do lufy śrutowej więc pomysł by przystrzelać lufę gwintowaną na dwa różne dystanse jest świetny.zlyzuw pisze: czw 27.sty.2022 - 08:04P.S: Kodiak ma dwie szczerbiny, można sobie ustawić każdą do konkretnej lufy albo np jedną na 50 a drugą na 100m.













Pamiętasz może jakie mniej więcej uzyskiwałeś z niego skupienia na np. 50m? Robiłeś może próby skópienia strzelając tylko z jednej lufy?zlyzuw pisze: czw 27.sty.2022 - 08:04miałem go w 2017r a wtedy nie było longów na rynku w Polsce a jedynie maxibale/reale i jakoś super celnie nie strzelał. Aczkolwiek nie wymagałem od niego super celności
zlyzuw pisze: czw 27.sty.2022 - 08:04 Miałem kodiaka .50 z obiema lufami gwintowanymi. Piękny, ciężki karabin ale miałem go w 2017r a wtedy nie było longów na rynku w Polsce a jedynie maxibale/reale i jakoś super celnie nie strzelał.
No nawet dzisiaj te dwa longi to nie robią szału. Jest duże ryzyko że żaden nie podpasuje tej akurat lufie. Zastanawiam się czy nie pasowały by do tej lufy pociski do czarnoprochowych nabojówek w rodzaju .50-70 i .50-90?
Z tego powodu zastanawiam się czy nie zdecydować się lepiej na wersję .58"/12GA. Z tego co wyczytałem wersja ta ma gwint o skoku 1-48" więc raz że będzie można strzelać kulą na flejtuchu z większą naważką a dwa że powinno dać się dopasować do tej lufy jakiś pocisk Mini'e. Coś przeznaczone do karabinów systemu Mini'e w rodzaju Enfilda P58 i Remingtona Zouave itp. Może to lepsza droga?
Zastanawia mnie jeszcze jedno.
W współczesnej odtylcowej broni kombinowanej (nitro) występuje takie oto zjawisko: w czasie strzelania z lufy gwintowanej lufą ta nagrzewa się i dzięki rozszerzalności cieplnej wydłuża. Jako iż jest ona na stałe przytwierdzona do drugiej lufy która jest zimna cały zestaw wygina się a ŚPT wędruje w kierunku lufy zimnej. Z tego powodu przy przystrzeliwaniu takiej broni zaleca się by robić długie odstępy między strzałami (ponad dwie minuty) a broń zostawiać z otwartą lufą by szybciej stygła.
Ciekaw jestem czy takie zjawisko wystąpi także w odorzodoeym Kodiaku?
Teoretycznie tak ale na dużo mniejszą skalę. W broni czarnoprochowej przerwy między strzałami są dłuższe (czas ładowania). Ładujemy przepychając mocno umazny smarem najczęściej zawierającym wodę pocisk przez całą lufę. Przy strzale lufa mniej się nagrzewa no i jest ona bardziej sztywna niż w broni nitro gdzie że względu na oszczędności na masie lufy są stosunkowo wiotkie.
Ktoś z was spotkał się z tym zjawiskiem?
Re: Withforth vs. Volunteer
Tak jak napisałem, sypałem do kodiaka po 8 - 10 gramów prochu czeskiego i ładowałem pocisk maxiball. Nie bylo to strzelanie tarczowe tylko rozwalałem różne rzeczy.
Tarczowo na 50m nie strzelałem, nie po to kupiłem ten karabin ponieważ równocześnie miałem volunteera i sharpsa.
Jedynym celem zakupu kodiaka było posiadanie dla samego posiadania i rozwalania arbuzów i butelek z wodą na 15-20m. Problem kodiaka w kalibrze 50 jest taki, że nie ma dobrych pocisków dedykowanych ze względu na szybki gwint 1:24.
O zjawisku rozszerzalności cieplnej w kodiaku sie tez nie wypowiem właśnie z tego względu, że nie strzelałem tarczowo z małych naważek i nie strzelałem na wiecej jak 30m.

Jedynym celem zakupu kodiaka było posiadanie dla samego posiadania i rozwalania arbuzów i butelek z wodą na 15-20m. Problem kodiaka w kalibrze 50 jest taki, że nie ma dobrych pocisków dedykowanych ze względu na szybki gwint 1:24.
O zjawisku rozszerzalności cieplnej w kodiaku sie tez nie wypowiem właśnie z tego względu, że nie strzelałem tarczowo z małych naważek i nie strzelałem na wiecej jak 30m.
-
- Stary bywalec
- Posty: 956
- Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
- Lokalizacja: 3Miasto
- Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock
Re: Withforth vs. Volunteer
OK. Rozumiem. Dziękuję za garść tych cennych informacji. 
Co do maksymalnej naważki to nie pamiętasz może ile podawał producent w instrukcji obsługi?
Przed chwilą znalazłem w internetach informacje że pociski do kalibru .50-70Gov. Mają średnicę .515". Trzeba by je więc kalibrować. Wie ktoś może gdzie dostałbym kokile do tego kalibru i kto je robi?

Co do maksymalnej naważki to nie pamiętasz może ile podawał producent w instrukcji obsługi?
Przed chwilą znalazłem w internetach informacje że pociski do kalibru .50-70Gov. Mają średnicę .515". Trzeba by je więc kalibrować. Wie ktoś może gdzie dostałbym kokile do tego kalibru i kto je robi?
-
- Stary bywalec
- Posty: 956
- Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
- Lokalizacja: 3Miasto
- Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock
Re: Withforth vs. Volunteer
zlyzuw pisze: pn 31.sty.2022 - 12:25 O zjawisku rozszerzalności cieplnej w kodiaku sie tez nie wypowiem właśnie z tego względu, że nie strzelałem tarczowo z małych naważek i nie strzelałem na wiecej jak 30m.
Nie zauważył byś go. Miałeś Kodiaka z dwoma lufami gwintowanymi. Zakładam że ładowałeś obie lufy i z obu strzelałeś. Obie więc były ciepłe. To zjawisko z przesuwaniem się ŚPT występuje tylko gdy jedna lufa jest ciepła a druga nieużywana - zimna. Mogło by ono wystąpić gdyby ktoś chciał np. sprawdzić skupienie dla każdej z luf z ososobna i najpierw strzelił jedną serię z jednej lufy a potem drugą z drugiej.