Te "krągłe śliczności" obtaczałeś może na "łożyskowym rolerze" Staszku?Staszek L pisze: wt 13.paź.2020 - 12:50 Gdyby wygląd kulek decydował o wyniku to pewnie strzelał bym Zawsze 100 punktów![]()
Pistolet Le Page .44 Pedersoli - testy
-
- Stary bywalec
- Posty: 955
- Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
- Lokalizacja: 3Miasto
- Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock
-
- Bywalec
- Posty: 380
- Rejestracja: czw 23.lut.2017 - 18:08
- Lokalizacja: Środek Polski
- Moja broń: Niezawodna
Re: Pistolet Le Page .44 Pedersoli - testy
Co powiesz o tych te były na bieżni 7 minut wcześniejsze tylko 3 minuty. Tolerancja rozmiaru to tylko 0,01mm.
-
- Stary bywalec
- Posty: 955
- Rejestracja: pt 18.lis.2011 - 21:37
- Lokalizacja: 3Miasto
- Moja broń: Remington NMA1858 uberti TI, Kentucky flintlock
Re: Pistolet Le Page .44 Pedersoli - testy
Noooo Staszku, aż cieszą oczy.
Co prawda ja wpadłem na ten pomysł z wykorzystaniem bieżni łożyska w harakterze rolera do obtaczania kulek (a bynajmiej tak mi się wydaje) ale to Ty Drogi Staszku doprowadziłeś tą technologię do perfekcji...
Choć zdjęcie nie jest w najwyższej rozdzielczości to widać na nim jak dokładnie obrobione są te kulki.
Gratuluję doskonałych wyników i życzę by latały co najmniej tak dobrze jak wyglądają.
Ja niestety z nawału pilniejszych zadań próby z łożyskowy rowerem musiałem zawiesić.
Doszło do tego że nawet zaczął mi podrdzewiewać.
Mam nadzieję że najpóźniej w przyszłym tygodniu uda mi się je wznowić. W tym celu zakupiłem już nawet do eksperymentów kule .323".
Jeszcze raz gratuluję osiągnięcia tak dobrych rezultatów w obtaczaniu i pozdrawiam serdecznie!

Co prawda ja wpadłem na ten pomysł z wykorzystaniem bieżni łożyska w harakterze rolera do obtaczania kulek (a bynajmiej tak mi się wydaje) ale to Ty Drogi Staszku doprowadziłeś tą technologię do perfekcji...



Choć zdjęcie nie jest w najwyższej rozdzielczości to widać na nim jak dokładnie obrobione są te kulki.

Gratuluję doskonałych wyników i życzę by latały co najmniej tak dobrze jak wyglądają.

Ja niestety z nawału pilniejszych zadań próby z łożyskowy rowerem musiałem zawiesić.


Jeszcze raz gratuluję osiągnięcia tak dobrych rezultatów w obtaczaniu i pozdrawiam serdecznie!

-
- Bywalec
- Posty: 380
- Rejestracja: czw 23.lut.2017 - 18:08
- Lokalizacja: Środek Polski
- Moja broń: Niezawodna
Re: Pistolet Le Page .44 Pedersoli - testy
Czy taki rozrzut prędkości jest do zaakceptowania?
Zacząłem strzelać naważką 16 grs następnie 18,5 grs.
Od pierwszego do ostatniego strzału lufa nie była czyszczona podczas strzelania.

Zacząłem strzelać naważką 16 grs następnie 18,5 grs.
Od pierwszego do ostatniego strzału lufa nie była czyszczona podczas strzelania.

Re: Pistolet Le Page .44 Pedersoli - testy
Fajna robota - Jakiego chrono używasz ?
Intryguje mnie jeszcze jedna sprawa. Wszyscy raczej polecają CH1 do pistoletu. Ty używasz CH -2 .
Masz jakieś konkretne przesłanki do tego , czy traktujesz CH2 jako uniwersalny proch do wszystkiego ?
Intryguje mnie jeszcze jedna sprawa. Wszyscy raczej polecają CH1 do pistoletu. Ty używasz CH -2 .
Masz jakieś konkretne przesłanki do tego , czy traktujesz CH2 jako uniwersalny proch do wszystkiego ?
-
- Bywalec
- Posty: 380
- Rejestracja: czw 23.lut.2017 - 18:08
- Lokalizacja: Środek Polski
- Moja broń: Niezawodna
Re: Pistolet Le Page .44 Pedersoli - testy
Używam Chrono Radecek R2H.
Strzelając z odległości do 3 m przez Chrono należałoby używać jakiejś cienkiej folii przezroczystej, bo resztki kaszki lub flejtuch potrafią zakłócić pomiar. Przy
odległości 5 m nie ma takiej potrzeby stosowania dodatkowych osłon, ale wtedy należy zweryfikować odpowiednio prędkość początkową proporcjonalnie do przesunięcia Chrono. Odnośnie używania prochu CH2 po prostu czysty przypadek pozostał mi gdy strzelałem jeszcze z karabinu Volunteer. Na razie to moje początki z pistoletem i strzelanie przez Chrono, by zobaczyć co się sprawdza, a co należy odrzucić na początku. Na początek odrzuciłem emulgol robiony na bazie ballistolu do flejtuchów. Rozrzut prędkości na balistolu przekraczał 10 m na sekundę a zdarzało się, że nawet 15 m na sekundę. Oczywiście przy serii bez czyszczenia około 10 do 12 strzałów. Nie zawsze to co sprawdza się u kolegi sprawdzi się u nas.
Pozdrawiam
Strzelając z odległości do 3 m przez Chrono należałoby używać jakiejś cienkiej folii przezroczystej, bo resztki kaszki lub flejtuch potrafią zakłócić pomiar. Przy
odległości 5 m nie ma takiej potrzeby stosowania dodatkowych osłon, ale wtedy należy zweryfikować odpowiednio prędkość początkową proporcjonalnie do przesunięcia Chrono. Odnośnie używania prochu CH2 po prostu czysty przypadek pozostał mi gdy strzelałem jeszcze z karabinu Volunteer. Na razie to moje początki z pistoletem i strzelanie przez Chrono, by zobaczyć co się sprawdza, a co należy odrzucić na początku. Na początek odrzuciłem emulgol robiony na bazie ballistolu do flejtuchów. Rozrzut prędkości na balistolu przekraczał 10 m na sekundę a zdarzało się, że nawet 15 m na sekundę. Oczywiście przy serii bez czyszczenia około 10 do 12 strzałów. Nie zawsze to co sprawdza się u kolegi sprawdzi się u nas.
Pozdrawiam

Re: Pistolet Le Page .44 Pedersoli - testy
Też używam tego chronometru . Jest bardzo dobry . Kupiłem za namową Wyciora.
Do smarowania flejtuchów używamy śliny z aparatu paszczękowego. Próbowaliśmy różne magiczne mieszanki ale ślina najlepsza .
Z naszej analizy wykresów ruchu pistoletu czy rewolweru na symulatorze elektronicznym , wynika że w początkowej fazie , najważniejszym elementem jest człowiek . Ja gonie w całej tarczy . Więc amunicja nie ma kompletnie znaczenia , tylko ruchy ręki . Młody zamyka się w czarnym . Widać bardzo powolny progres . Nie należy się łudzić , broń krótka jest zdecydowanie trudniejsza do opanowania jak broń długa .
Obstawiał bym nawet że jeśli pistolet zamyka się nam w 8 na 25 m z podparcia , to w fazie nauki strzelania ten rozrzut nie będzie miał znaczenia dla wyniku . Wypadkowa losowa zrównoważy wynik . Nie ma co poświęcać wielu godzin na testy , należy brać się za treningi strzeleckie . Trzeba się liczyć z bardzo powolnym progresem . Kiepski wynik jest spowodowany naszą niestabilną ręką . Tak naprawdę moim zdaniem dopiero w okolicy 90 pkt znaczenie ma sama broń i skupienie jakie jest w stanie uzyskać z " Imadła "
Tezy moje popieram wielogodzinną obserwacją przebiegu lufy na tarczy , uzyskanego z obrazu kamery zamontowanej na lufie . Aczkolwiek z drugiej strony testów nigdy za mało
Sądząc po twoich kulach to masz typowo inżynierskie podejście do każdego tematu . Pogratulować cierpliwości.
Pozdrawiam i mam nadzieję na bezpośrednie spotkanie kiedyś na zawodach
Do smarowania flejtuchów używamy śliny z aparatu paszczękowego. Próbowaliśmy różne magiczne mieszanki ale ślina najlepsza .
Z naszej analizy wykresów ruchu pistoletu czy rewolweru na symulatorze elektronicznym , wynika że w początkowej fazie , najważniejszym elementem jest człowiek . Ja gonie w całej tarczy . Więc amunicja nie ma kompletnie znaczenia , tylko ruchy ręki . Młody zamyka się w czarnym . Widać bardzo powolny progres . Nie należy się łudzić , broń krótka jest zdecydowanie trudniejsza do opanowania jak broń długa .
Obstawiał bym nawet że jeśli pistolet zamyka się nam w 8 na 25 m z podparcia , to w fazie nauki strzelania ten rozrzut nie będzie miał znaczenia dla wyniku . Wypadkowa losowa zrównoważy wynik . Nie ma co poświęcać wielu godzin na testy , należy brać się za treningi strzeleckie . Trzeba się liczyć z bardzo powolnym progresem . Kiepski wynik jest spowodowany naszą niestabilną ręką . Tak naprawdę moim zdaniem dopiero w okolicy 90 pkt znaczenie ma sama broń i skupienie jakie jest w stanie uzyskać z " Imadła "
Tezy moje popieram wielogodzinną obserwacją przebiegu lufy na tarczy , uzyskanego z obrazu kamery zamontowanej na lufie . Aczkolwiek z drugiej strony testów nigdy za mało

Pozdrawiam i mam nadzieję na bezpośrednie spotkanie kiedyś na zawodach

-
- VIP
- Posty: 2133
- Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
- Lokalizacja: Okolice Katowic
- Moja broń: CP i ostry jęzor
Re: Pistolet Le Page .44 Pedersoli - testy
Nie przypominam sobie abym namawiał Cię do zakupu chronometru. Może chodzi o chronograf?slaw29 pisze: czw 18.lut.2021 - 21:57 Też używam tego chronometru . Jest bardzo dobry . Kupiłem za namową Wyciora.

Re: Pistolet Le Page .44 Pedersoli - testy
Tak masz racje powinienem użyć słowa Chronograf , lub słowa chrono.... zmęczenie . Wszak to nie forum muzyków ani zegarmistrzów tylko strzeleckie . Wycior ty sam masz chrono tego samego producenta i pamiętam rozważania nad zasadnością jego zakupu. To był bardzo dobry wybór i pożyteczny w tych pieniądzach.
-
- Bywalec
- Posty: 380
- Rejestracja: czw 23.lut.2017 - 18:08
- Lokalizacja: Środek Polski
- Moja broń: Niezawodna
Re: Pistolet Le Page .44 Pedersoli - testy
Potwierdzam ślina do flejtuchów jest bardzo dobra sam to sprawdziłem na chrono, ale czy najlepsza? U mnie nie ma pierwszego (1) miejsca. Gdy strzelałem z broni długiej zawsze mówiłem kolegom że ballistol czy emulgol na bazie ballistolu do przecierania lufy to tylko kłopoty.slaw29 pisze: czw 18.lut.2021 - 21:57
Do smarowania flejtuchów używamy śliny z aparatu paszczękowego. Próbowaliśmy różne magiczne mieszanki ale ślina najlepsza .
Pozdrawiam i mam nadzieję na bezpośrednie spotkanie kiedyś na zawodach![]()
Chrono teraz tylko mnie utwierdziło w przekonaniu że miałem rację. Chociaż w CP jest tyle zamiennych, że każdy może mieć swoją rację.
Re: Pistolet Le Page .44 Pedersoli - testy
Staszku - raz zrobiłem płyn na bazie Balistolu , wody i spirytusu. Nie latało .
Aczkolwiek kolega polecił mi pewien magiczny płyn apteczny. Nie mogę zdradzić receptury , bo nie dostałem upoważnienia. Aczkolwiek nie zauważyłem znacznej poprawy. Dalej stosuję ślinę.
Zastanawiam się nad magicznym Twoim lepszym płynem .
Generalnie , nawet mi do głowy nie przyszło że można badać płyn do flejtuchów
Aczkolwiek kolega polecił mi pewien magiczny płyn apteczny. Nie mogę zdradzić receptury , bo nie dostałem upoważnienia. Aczkolwiek nie zauważyłem znacznej poprawy. Dalej stosuję ślinę.
Zastanawiam się nad magicznym Twoim lepszym płynem .
Generalnie , nawet mi do głowy nie przyszło że można badać płyn do flejtuchów

-
- Bywalec
- Posty: 380
- Rejestracja: czw 23.lut.2017 - 18:08
- Lokalizacja: Środek Polski
- Moja broń: Niezawodna
Re: Pistolet Le Page .44 Pedersoli - testy
Początkującym proponuję trochę lektury. https://www.avancarga.com/8_articulos/2 ... r_2013.htm
Re: Pistolet Le Page .44 Pedersoli - testy
Pewnie chodzi o glicerynę. Higroskopijna, polepsza poślizg, rozpuszcza się w wodzie a jednocześnie rozpuszcza tłuszcze, oczywiście nie jest to rozpuszczalnik i nie tak należy ją traktować. Można zastąpić glicerolem czyli tzw płynem chłodniczym do samochodów. Choć wiadomo ta z apteki będzie czystsza i bez dodatków. U nas stosowana do przecierania między strzałami w karabinach cywilnych tarczowych.
-
- VIP
- Posty: 2133
- Rejestracja: pt 14.kwie.2017 - 14:45
- Lokalizacja: Okolice Katowic
- Moja broń: CP i ostry jęzor
Re: Pistolet Le Page .44 Pedersoli - testy
To ja w takim razie obstawiam Kserostemin, Xerostom albo Mucinox (bardzo podobne produkty o tym samym zastosowaniu).slaw29 pisze: pt 19.lut.2021 - 23:52 [...] kolega polecił mi pewien magiczny płyn apteczny. Nie mogę zdradzić receptury [...]
Re: Pistolet Le Page .44 Pedersoli - testy
Przypomina mi się dowcip dokładnie nie pamiętam ale leciał jakoś tak.
Jasio idzie do spowiedzi i mówi do księdza że jakieś takie lubieżne czyny z dziewczynami robił .
Ksiądz się pyta
A u Maryśki od Szwedów byłeś, u Anki od Maruszków byłeś , a z Aską od Pytloków się znosz .
A Jasio sobie myśli - no to mam kilka fajnych nowych adresów .
To chyba rzeczywiście magiczny płyn .... nikt jeszcze nie wymienił a podobno stosuje go sam Marek.
Przykro mi - nie mogę napisać dałem słowo .
Jasio idzie do spowiedzi i mówi do księdza że jakieś takie lubieżne czyny z dziewczynami robił .
Ksiądz się pyta
A u Maryśki od Szwedów byłeś, u Anki od Maruszków byłeś , a z Aską od Pytloków się znosz .
A Jasio sobie myśli - no to mam kilka fajnych nowych adresów .
To chyba rzeczywiście magiczny płyn .... nikt jeszcze nie wymienił a podobno stosuje go sam Marek.
Przykro mi - nie mogę napisać dałem słowo .